Przewiń na sam dół, żeby dowiedzieć się więcej o samym blogu.

piątek, 23 czerwca 2017

Byłem tam



powyższy obrazek to okładka książki Ijlasa Churiego "Jalo" , wyd. Karakter (https://www.karakter.pl/ksiazki/jalo)


Istnieje piekło dla odtrąconych ludzi.
Potrafię je sobie wyobrazić, biorąc w dłonie wszystkie listy, myśli i słowa, które nigdy nie dotrą do Ciebie. Moje uczucia, wypowiedziane w słowach i ułożone w listach są jak małe rączki, które wyciągają się i chwytają powietrze.
Do Ciebie, do Ciebie i do Ciebie, ale zawsze do CIEBIE.

Dziesiątki odrzuceń zbudowały pokój głęboko w moim sercu. Jest tam stół, krzesło, długopis i nieskończoność kartek papieru. Widzę siebie z oddali, pokój ma wielkość główki od szpilki. Jestem tam, ale też w paru innych miejscach jednocześnie, wszystkich na skraju przepaści. Uwięziony i zgubiony.

Siedzę zgarbiony, bo nie dbam już o prostą sylwetkę. Pochylony nad kartką, skrupulatnie dokumentuję moje cierpienie. Oszalały rozum śledzi transformacje cierpienia w słowa, usiłuje odnaleźć moment przejścia, rejestruje opóźnienie, zadowala się chybotliwym rytmem.

Jestem niesamowicie przytomny, jakbym stał na tej główce od szpilki. Miejsca wystarczy tylko na jedną stopę; druga na niej spoczywa - taka jest moja przytomność. Ostrze szpilki niknie w przepaści. Nie mogę spaść.

Zapisane gęstym, skurczonym pismem kartki nie mieszczą się na stole, leją się na podłogę i wkrótce przykrywają moje stopy. Tonę w swoich myślach wyrażonych na papierze.
Słowa skapują z koniuszka długopisu jak krople wody, krople wody na mój wysuszony język, krople wody w moje rozdarte serce.

Nie potrafię wyrazić, jak bardzo te wszystkie słowa są dla Ciebie.
Nagle pisanie ustaje, a myśli spiętrzają się we mnie jakbym próbował zawrócić tsunami. Słowa więzną mi w krtani, zakleszczają się w palcach ściskających długopis.
Chciałbym nie móc więcej, dlaczego trwam jeszcze?

Chcę być precyzyjny, żeby inni mogli zrozumieć.
To miejsce jest realne. Trwa w nim jedna chwila, która nie chce ruszyć z miejsca. Ona jest "zawsze" w najprostszy sposób.

Chwila się zatrzymała i zawinęła do siebie, dlatego odtwarza się w nieskończoność. 
To właśnie jest piekło.